Piszesz i chcesz wiedzieć, co myślą o tym inni? Zapraszamy!
więcej o nas

Aktualności



Oceniający

Jest nas wielu i różnimy się od siebie jak tylko można, więc z pewnością znajdziesz w naszym gronie osobę, która z przyjemnością oceni twojego bloga.
wybierz



Zgłoszenia

Chciałbyś zgłosić swój blog do oceny? Wystarczy umieścić swoje zgłoszenie w księdze zgłoszeń. Pamiętaj, aby przedtem przeczytać regulamin.
księga zgłoszeń

Scena – jak ją rozgryźć?

18 marca 2015

Pisanie stawia wiele wyzwań przed autorem. Od rozplanowania fabuły przez umiejscowienie w niej postaci oraz nadania im odpowiedniej stylizacji czy przepływu czasu, który niekiedy wyrywa się spod kontroli. Tymczasem niekiedy najtrudniejsze może okazać się to, co stanowi fundament każdej powieści i opowiadania, czyli… skonstruowanie sceny.


CZYM JEST SCENA

To najmniejsza samodzielna część narracji. Powieści nie buduje się samymi akapitami opisów lub dialogami – scena to składowa, która zawiera te elementy. Po przeczytaniu jednej sceny, którejkolwiek, nawet wyjętej z kontekstu, gdzieś ze środka, czytelnik musi być zaintrygowany na tyle, by chcieć zacząć od nowa i poznać całość.
Opowiadanie to właściwie zbiór scen. Następują po sobie, wprowadzając kolejne fakty fabularne, przez co fabuła stale idzie w przód. To dlatego z każdej sceny powinno coś wynikać. W dobrej powieści nie ma miejsca na nic nie znaczące elementy życia bohaterów. Zauważ, że raczej nie pisze się, że bohaterowie chociażby korzystają z toalety. Mimo że załatwianie potrzeb fizjologicznych to stały element ludzkiego życia, dopóki bohaterowi nie przydarzy się w łazience coś ciekawego, nie warto o tym wspominać. Czytelnik nie będzie się zastanawiał, dlaczego nasi bohaterowie nie korzystają z wc. Po prostu uznają, że to robią, ale nie jest to warte wspominania. Sceny muszą przedstawiać tylko sytuacje ważne fabularnie, inaczej stają się zapchajdziurami sztucznie wydłużającymi tekst i spowalniającymi fabułę.

Prym w każdej scenie powinny wieść konflikt i napięcie – otwarcie nowego wątku, zamknięcie starego, wprowadzenie niespodzianki lub rozwiązanie jej i tym podobne. Sceny w opowiadaniu mogą przypominać te filmowe, a wtedy bohaterowie pełnią funkcję aktorów – zachowują się jakoś i wypowiadają, a narrator pokazuje to słowem, zamiast eksponować. To sprawia, że tekst bardziej działa na wyobraźnię.

Drżącą dłonią wybrał numer i przyłożył słuchawkę do ucha. 
– Halo? 
Usłyszał jej głos i przełknął ślinę. 
– Nie mogę dziś przyjechać. 
– Adam? 
– Przepraszam – dodał i natychmiast się rozłączył. Westchnął, zamknąwszy oczy, i policzył do dziesięciu. Znów westchnął i odrzucił telefon na stół, opadł na kanapę. Schował twarz w dłoniach.

Scena zawsze będzie lepsza niż streszczenie – to drugie wykorzystuje się raczej do wprowadzania informacji mniej ważnych, dalszoplanowych. W streszczeniach giną bohaterowie, ich wypowiedzi i zachowanie (Adam zadzwonił do Ewy i powiedział smutno, że dziś nie przyjdzie. Zmęczony położył się i zasnął). Opowiadanie poskładane głównie ze streszczeń będzie przypominało wypracowanie szkolne. Dlatego informacje ważne przedstawia się sceną, mniej ważne – krótką relacją (np. podróż, w trakcie której nic się nie wydarzyło, ale bohaterowie musieli się jakoś przemieścić), a nieważne pomija się całkowicie


BUDOWA SCENY

Scena przedstawia zwykle jedno miejsce, wybranych bohaterów i ich rozmowę lub jednego bohatera i jego monolog wewnętrzny. Kiedy zmienia się miejsce lub kończy dialog, kończy się też scena. Nie zawsze tak jest, ale czytając całkiem sporo, doszłyśmy do wniosku, że tak jest najczęściej, dlatego skupimy się na ogólnikach. 
Zwykle scena zaczyna się opisem miejsca – jak w dramatach, gdzie służą do tego didaskalia, tak w opowiadaniu opis wizualizujący scenę pozwala czytelnikowi rozeznać się w terenie.
Scena ma też swoją konstrukcję – skoro zaczyna się spokojnym opisem, to z każdym kolejnym akapitem napięcie powinno rosnąć, by dojść do punktu kulminacyjnego (np. w dialogu, kiedy bohaterowie się kłócą). Pod jego koniec napięcie opada (np. bohaterowie dochodzą do porozumienia) i przechodzimy do kolejnej sceny albo napięcie utrzymuje się (np. ktoś wychodzi, trzaskając drzwiami). W drugim przypadku takie napięcie utrzyma się aż do sceny, która dalej dotyczyć będzie tego konkretnego wątku (np. postać, która wyszła, trzaskając drzwiami, idzie korytarzem i o czymś myśli). To zabieg, który nazywa się cliffhanger (dosł. tł.: zawieszenie na krawędzi klifu) – sztuczka stara jak świat. Sprawia, że po przeczytaniu sceny natychmiast chce się dostać ciąg dalszy, by poznać rozwiązanie wątku.
Pod względem budowy sceny istnieje naprawdę spora pula możliwości – można zaczynać z grubej rury jak Hitchcock i od razu przejść od punktu kulminacyjnego (zabieg: medias in res; tł. w środek sprawy) albo budować napięcie stopniowo jak King, wprowadzając najpierw w atmosferę (ab ovo – od jajka). Można zacząć dialogiem. Często, rozmawiając z autorami i wymieniając z nimi uwagi o pisaniu, słyszałam, że najpierw stawiam myślnik i wymyślam pierwszą wypowiedź. Co autor to metoda, ale najważniejsze, że działa. Oczywiście sceny muszą być różne, aby tekst nie stał się jednolity i przewidywalny. Jak jeszcze można zacząć? Monologiem wewnętrznym albo szybkim streszczeniem, co mniej ważnego wydarzyło się moment wcześniej, lub banalnie – opisem pogody. Możesz też zacząć od końca i zastosować retrospekcję.

To, czego nawet nie warto robić, to kończyć streszczeniem. W ocenie [136] szczególnie zwrócono uwagę na ten problem, kiedy autorka w swoim opowiadaniu rozpoczęła bardzo ważną scenę – Dialog między królem a złodziejem. W środku sceny retrospekcja ukazywała podróż złodzieja do miejsca kradzieży. Wspomnienie skończyło się tuż przed kradzieżą, nastąpił powrót do teraźniejszości i padły słowa:

Jak się Fennowi rozwiązał język, tak nie mógł po prostu skończyć opowieści (...). 
– Tylko że to, co wykradłem zostało mi natychmiastowo odebrane, gdy pojmali mnie żołnierze Yllandy. 

Tyle. Nie pojawiła się scena, w której złodziej kradnie! Zamiast tego pojawiło się streszczenie o tym i nic więcej. Po co więc budować podwaliny do sceny, która nie ma swojego punktu kulminacyjnego, nie ma w niej żadnego napięcia? Autorka dała czytelnikowi postać złodzieja, który nic nie ukradł na oczach widza, a jedynie zrobił to gdzieś poza kadrem. To się nie liczy.

Nie powinno się też kończyć sceny komentarzem narracyjnym, który tłumaczyłby scenę i pobudki bohaterów, dlaczego zachowali się właśnie tak, a nie inaczej. Zabija się tym napięcie i sprawia, że czytelnik już nie chce sam wnioskować ze sceny – ocena sytuacji tego, co właśnie przeczytał, została mu narzucona. Taki czytelnik będzie się czuł wręcz ubezwłasnowolniony i rozczarowany i może szybko zamknąć książę lub bloga.


RETROSPEKCJA W SCENIE

To już wyższa szkoła jazdy, ale również dość często stosowana. Scena – bohater jest w jakimś miejscu, działa na niego jakiś bodziec i zmusza do powrotu myślami w przeszłość. Co wtedy?
Najczęściej stosuje się w jednej scenie konstrukcję: teraźniejszość -> przeszłość -> teraźniejszość. Nie są to wtedy trzy osobne sceny, ale jedna, zawierająca retrospekcję; zaczyna się i kończy w tym samym miejscu i czasie. Dobrze jest zapisywać wspomnienia inaczej niż tekst właściwy, np. kursywą, aby czytelnik dokładnie wiedział, gdzie zaczyna się wspomnienie i kiedy następuje powrót do teraźniejszości. Sam akapit lub nawet enter mogą być niewystarczające.
Oczywiście wydarzenia, które są wspominane, muszą mieć ścisłe znaczenie fabularne i najlepiej, by znajdywały się nieco dalej niż scena, która potrzebuje tych wspomnień – jeżeli retrospekcja pojawi się akurat, kiedy będzie potrzebna fabularnie, możemy mieć wtedy do czynienia z imperatywem. Na przykład warto przytoczyć gdzieś wcześniej, że bohaterka interesuje się fotografią i pokazać scenę, w której ogląda swój aparat i wspomina, jak dostała go dawno temu od ojca (scena z retrospekcją), a nie robić tego zaraz przed tym, kiedy bohaterka musi pokazać swoje umiejętności jako fotografka do gazety, gdzie okaże się, że jest w tym naprawdę świetna. Wtedy czytelnik może nie uwierzyć w prawdopodobieństwo: O kurczę, akurat teraz, nagle wychodzi na jaw, że ona ma taki talent? No nieprawdopodobne… Także retrospekcji również używajmy mądrze i z wyczuciem. Tekst może przeplatać różne wątki, nie muszą one zaczynać się i rozwiązywać jeden po drugim, ale różnorako. Wtedy tekst wydaje się głębszy, ciekawszy i dłużej trzyma w napięciu.
Retrospekcje powinny mieć też swoje wytłumaczenie. Dlaczego się pojawiają? Co dają czytelnikowi? Czy może to, że czytelnik ma szansę lepiej poznać postać i zmienić o niej zdanie? Postać mogła wydawać się niesympatyczna, ale jej drastyczna i smutna przeszłość ukazana retrospekcją gdzieś w dalszej części tekstu czy filmu może dać czytelnikowi głębszy obraz i nieco odmienić złe wrażenie. Przykłady? Severus Snape, Gregory House, Davy Jones. To zadziała też w drugą stronę, można nieco uszczypnąć postać, ukazując jej złe decyzje z przeszłości: James Potter, Eric Foreman, Jack Sparrow.
Retrospekcje mogą również służyć do argumentowania, dlaczego dana postać zachowuje się podejrzanie, inaczej, o co byśmy jej nie podejrzewali i takie retrospekcje przeważnie pojawiają się po tym, gdy bohater podjął już jakąś abstrakcyjną dla niego decyzję. Bardzo dobrze robi to Niah w swoim Bezruchu.

Sceny zawierające w sobie retrospekcję są najczęściej scenami pasywnymi, bo bohater w teraźniejszości zawiesza się w czasie i przestrzeni, i jedynie wspomina. Takie retrospekcje nie powinny trwać za długo, aby nie odrywać czytelnika od głównego wątku i czasu. Można napisać również samą scenę-retrospekcję, bez wstępu i zakończenia w bieżącej akcji. Ba, retrospekcją może być i cały rozdział powieści poskładany ze scen, trzeba jednak mocno dać to do zrozumienia czytelnikowi, wprowadzając np. przejście i zmieniając krój czcionki.


PRZEJŚCIA MIĘDZY SCENAMI – STRESZCZENIA

To te elementy, które scenami nie są, ale spajają je i tworzą z nich jedną spójną całość; raczej nie pokazują, a opowiadają. Najczęściej są to dość krótkie akapity informujące w formie streszczenia o tym, co miało miejsce pomiędzy jedną sceną a drugą, np. podróż. Lub zakończenie dnia i rozpoczęcie się nowego słowami: Następnego dnia… itp. Przejścia często służą też do wskazania czasu akcji, jeżeli w powieści zdarza się timeskip: Pięć lat później… Te streszczenia mogą się przeplatać z opisami miejsc, mogą kłaść podwaliny pod następną scenę, już wprowadzając odpowiedni klimat, mogą też zawierać subtelną wskazówkę, że zmienia się perspektywa i zaraz będziemy w scenie towarzyszyć innemu bohaterowi niż ostatnio.

Istnieje możliwość pisania opowiadania bez przejść:

Rozdział 1
scena 1
***
scena 2
***
scena 3

Rozdział 2
scena 4
***
i tak dalej

Wtedy czytelnik będzie miał wrażenie, że akcja pędzi na łeb, na szyję. Sprawdza się to głównie w thrillerach, powieściach kryminalnych czy przygodowych.

Przejścia mają wpływ na tempo powieści, bo są to właściwie mało wnoszące do głównych wątków informacje. Dla jednych autorów będą ważne (np. przy pisaniu obyczajówek), bo w nich da się przemycić całą masę danych o chociażby rutynie bohatera. Ale jeżeli takich przejść będzie za dużo lub w ogóle streszczenia będą dominować nad scenami, historia może wydawać się przegadana i nudna.


SCENA W PRAKTYCE

Siedzisz, myślisz, czasami kilka dni, czasami tydzień albo dwa i… nic. Zbawienny pomysł na tak ważną dla fabuły scenę nie przychodzi. Rwiesz włosy z głowy, bo wiesz, że ta scena będzie jedną z kluczowych, ale nie potrafisz jej napisać. Próbujesz ją ugryźć z każdej strony, ale co ułożysz kilka zdań, zaraz je kasujesz. Westchnąwszy, odpuszczasz sobie ten fragment i idziesz dalej. Albo gorzej, zacinasz się i w ogóle nie siadasz do tekstu przez jakiś czas! Tak być nie powinno. Więc co zrobić, żeby przebić się przez mur dzielący Cię od napisania istotnej sceny?

1. Określ cel
To najważniejszy krok w planowaniu sceny. Musisz wiedzieć dokładnie, co ma ona przekazać, do czego dążysz, pisząc ją i co sprawia, że jest istotna dla fabuły.

2. Naprawdę jej potrzebujesz? 
Po wykonaniu kroku pierwszego możesz śmiało zdecydować, czy scena faktycznie jest ważna, czy możesz sobie odpuścić pisanie jej. Od razu zaznaczam, że kryteriami przy wykonywaniu tego punktu powinny być (korzystając również ze zbioru zasad literackich według znanych pisarzy, który zebrała dla Was Skoiastel w artykule Przegląd zasad literackich): to, czy scena odnosi się do tematu opowieści, czy niesie istotny dla historii przekaz, czy popycha do przodu fabułę lub rozwija bohaterów, czy tłumaczy mechanizmy świata (nie poprzez ekspozycję!).

3. Bohaterowie
Określ, które postaci będą w niej występowały. Musisz wiedzieć, jakie są, żeby poprowadzić scenę gładko i bez zgrzytania między danym fragmentem a resztą opowieści. Scena powinna opierać się na ich konkretnych cechach i je ukazywać.

4. Miejsce
Jeśli masz już bohaterów, trzeba zatroszczyć się o to, gdzie będą się znajdowali. To może się okazać problematyczne – czasem pierwsze wyobrażenie ukazuje nam coś innego, niż podpowiada rozsądek i trudno potem wybrać, za którym z nich pójść. Miejsce jednak jest bardzo ważne: od niego zależy, jak będą zachowywać się bohaterowie, kogo spotkają, jakie interakcje zajdą między nimi a otoczeniem.

5. Działanie bohaterów
To tak naprawdę sedno: trzeba określić, do czego bohaterowie w danej scenie dążą i jakimi środkami oraz jakie wyzwania chcesz przed nimi postawić. Dzięki temu, że przeanalizowałeś już to, po co daną scenę chcesz napisać oraz bohaterów, którzy wezmą w niej udział, a także miejsce, gdzie wszystko się odbędzie, łatwiej będzie Ci rozważyć ten punkt i zaplanować, jak powinna wyglądać akcja.

6. Dialogi
Są niezwykle istotne dla każdej sceny, w której występuje więcej niż jedna osoba. Wtedy niemal na pewno wywiąże się jakiś dialog, padnie choć kilka słów. Weź pod uwagę punkt pierwszy, czyli cel całego fragmentu. Wokół niego powinny toczyć się dialogi. Jeśli w scenie chodzi o przygotowania do wojny, bohaterowie raczej nie będą rozmawiać o tym, jaką bieliznę tego dnia noszą – no chyba że któryś z nich ma takie poczucie humoru (lub nie przejmuje się wojną etc.). Trzeba zadbać o to, by wypowiedzi pasowały do osobowości postaci, które wrzuciłeś w wir danej sceny oraz do treści, którą chcesz przekazać.
Dialogi nie powinny być też ekspozycyjne – bohaterowie nie powinni rozmawiać o sprawach, o których zdają sobie sprawę, w taki sposób, aby czytelnik domyślił się, że dialog jest pisany tylko dla niego. Aby przyswoił pewne fakty. Błąd. Rozmowa musi być naturalna, a wymieniane informacje powinny wpływać nie tylko na czytelnika, ale i na bohaterów.

7. First draft
Mając już wszystkie te informacje, postaraj się napisać zarys sceny. Nie produkuj się za bardzo: napisz wszystko, co przyjdzie Ci do głowy, choćby to były same opisy otoczenia czy same dialogi. Dzięki temu stworzysz sobie podstawę, zebrane wcześniej materiały uformujesz w pierwotny kształt, który potem będziesz rozbudowywać i kształtować.

8. Dopracuj
Ostatni i najważniejszy krok. To, co wcześniej stworzyłeś, może okazać się chaotyczne i niekoniecznie nadające się do czytania. Dlatego musisz to wszystko przeczytać, jeszcze raz przeanalizować swoje notatki odnośnie sceny, zabrać swoje literackie dłuto i młotek i… Rzeźbić w słowach wydarzenia.


Zdarza się, że dobre sceny potrafią odwrócić uwagę czytelnika od błędów, które raziłyby w oczy, gdyby fabuła nie była tak wciągająca. Są powieści, w których można wytykać palcem babole narracyjne, (np. head-hopping) albo wskazywać fragmenty blogowych opowiadań, gdzie posypał się zapis dialogów. Czasem nie ma to znaczenia, bo tekst się po prostu chłonie. Napisz więc dobrą scenę, a wiele będzie Ci wybaczone



Artykuł powstał z myślą o roztrzepanych, młodych twórcach, którzy często zacinają się właśnie w momentach, w których nie potrafią dobrze skonstruować dobrej sceny. Z doświadczenia wiem, że chociaż na co dzień lubię pisać raczej swobodnie, to do takich sytuacji dobrze jest podejść metodycznie, wyłapać rdzeń tego, co właściwie chcemy napisać. Mam nadzieję, że tych kilka kroków przyda Ci się przy przebijaniu się przez taką barierę twórczą, tak jak to miało miejsce ze mną.

Artykuł przygotowały Skoiastel i Dhaumaire. 

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Aktualności

Teksty zgłoszone w 2017: 2
Stan poczekalni: 16/21
Czekamy na twoje zgłoszenie!
Szablon stworzony przez Agatę
Zgłoś tekst i spróbuj swoich sił!
21.03.2019 najlepsi autorzy
otrzymają nagrody! – [KLIK]

Ankieta

Ankieta ewaluacyjna WS

Archiwum

Oceniający

© Design by Agata from Król Trefl & WioskaSzablonów
Script ScrollToTop | Icons made by Freepik from www.flaticon.com is licensed by CC 3.0 BY.