portal poświęcony krytyce literackiej

Zajmujemy się obszernym opiniowaniem treści literackich. Piszesz i chcesz wiedzieć, co myślą o tym inni? Zapraszamy!

więcej o nas

Aktualności



Oceniający


Jest nas wielu i różnimy się od siebie jak tylko można, więc na pewno znajdziesz w naszym gronie osobę, która bez trudności oceni twój materiał.
wybierz



Zgłoszenia

Chciałbyś zgłosić swój tekst do oceny? Wystarczy umieścić swoje zgłoszenie w księdze zgłoszeń. Pamiętaj, aby przedtem przeczytać regulamin.
księga zgłoszeń

NAPISZ DO NAS

13 września 2017

Zostaw komentarz, jeśli masz: 
  
pytanie
problem
sugestię
propozycję

Prosimy także o informowanie o ewentualnych błędach na stronie.

Aktualizacja księgi: 12.09.2017 

22 komentarze

  1. Wydaje mi się, czy nie macie nigdzie napisane, kiedy można ponownie zgłosić się do oceny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo nie ma zasady, a kwestia jest indywidualna ;)
      Na pewno warto się zgłosić po widocznych w tekście poprawkach, aby nie doprowadzić do sytuacji, że oceniający będą się musieli powtarzać.

      Usuń
  2. Hej!
    Piszę, bo jakieś miliard lat temu wygrałam u Was ocenkę (yay!). To nadal aktualne? Piszę, bo po miesiącach przerwy chcę zacząć nowe opowiadanie i waham się, czy umieszczać je na blogu. Moje pytania:
    a. przyjmiecie tekst z innej platformy niż blog? (wattpad, forum internetowe)?
    b. podjąłby się w ogóle ktoś oceny? Będzie to fanfiction do Gwiezdnych Wojen (znajomość kanonu średnio potrzebna, bo w sumie same OC, postacie kanoniczne tylko wspomniane), będzie tam trochę erotyki i takich tam.
    Pozdrawiam,
    Q

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że aktualne :)
      WS jest ocenialnią blogów, więc tak – w grę wchodzą tylko blogi.
      Bardzo chętnie podejmę się ocenkowania bloga o GW, aczkolwiek w moim przypadku chciałabym, by był to Blogspot. Natomiast wiem, że niektóre dziewczyny nie mają problemu z ocenianiem blogów założonych na innych portalach, np. Blog.pl. Ale to niech one już się same określą :)

      Usuń
    2. Cóż, mogę też publikować na blogu, chociaż wydaje mi się, że blogaskowe pisanie opowiadań zamiera i przenosi się... w sumie sama nie wiem, gdzie :)

      Usuń
  3. Mam kilka pytań dotyczących oceniania.
    1. Lubicie to robić w wolnym czasie?
    2. Jest to dla was bardziej praca czy odpoczynek?
    3. Jak ciężko jest zachować obiektywizm?
    4. Irytujące jest, gdy autorzy ewidentnie wykłócają się, nie mając racji?
    5. Wolicie wystawiać dobre czy złe oceny?
    6. Jeżeli autor wykłóca się ewidentnie nie mając racji, to bardzo irytuje?
    7. Wolicie pisać oceny samotnie czy grupowo?
    8. Jak działa taka ocena grupowa? Jest jakiś podział tekstu czy wszystko wspólnie wymyślacie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale świetny komentarz :D
      odpowiem za siebie, a może dziewczyny pokuszą się o swoje odpowiedzi lub coś jeszcze dopowiedzą.

      1. Nie ma wśród nas osoby, która byłaby do tego zmuszana, więc tak, lubimy to robić w wolnym czasie. A czasami i w tym „niewolnym” też, chociażby w trakcie sesji, do której tak bardzo nie chce się przysiąść...

      2. Dla mnie i jedno, i drugie. A właściwie odpoczynek w pracy, gdyż ocenkuję najczęściej u siebie, w biurze, kiedy mam luźniejszy dzień.

      3. Na pewno trudno o pełny obiektywizm, bo każda z nas bazuje jednak na swoich doświadczeniach literackich. Zależy mi jednak, aby tego obiektywizmu było jak najwięcej, aby moje oceny były przede wszystkim merytoryczne i bardziej skupiały się na kwestiach czysto technicznych, które nie podlegają raczej dyskusji w postaci: „podoba mi się/nie podoba mi się”, ale: „jest poprawnie/nie jest poprawnie”.

      4. Spływa to po mnie, szczerze mówiąc :) raczej uśmiecham się, bo każdy dłuższy komentarz pod oceną sprawia mi ogromną frajdę. Wykłócanie się nie jest irytujące, raczej męczące – autorzy często sięgają po tę samą metodę odpowiadania na ocenę, czyli łopatologicznie tłumaczą swoje zamierzenia, wyjaśniając niezgodności i opisując swój ambitny plan w komentarzu, zamiast nanieść poprawki na tekst, aby pomóc kolejnym czytelnikom. Część z nich myśli, że, opowiadając nam to wszystko, zrozumiemy ich wizję i zmienimy podejście do ich twórczości, może zmienimy notę końcową, jednak najczęściej tego, co oni widzą oczami swojej wyobraźni, w niedopracowanym tekście po prostu nie ma. Pozdrawiam Raylie :D

      5. Wysokie noty wystawia się trudniej, bo dobry tekst to wyżej zawieszona poprzeczka. Nie sztuką jest szukać czegoś na siłę, ale też nie chodzi przecież o wypisywanie po przecinku samych superlatywów. Ocenianie złego tekstu jest prostsze, ale na pewno dużo bardziej czasochłonne, jeżeli oceniający wypisuje każde potknięcie, chociażby językowe. Jasne, że najlepiej byłoby dostawać na zmianę: raz te lepsze, raz słabsze teksty, aby nie popaść w rutynę i nie mieć wrażenia, że w każdej ocenie trzeba się powtarzać, ale przecież nie ma reguły; wszystko tak naprawdę zależy od zgłoszeń.
      6. A to już było, pod czwórką.

      7. Nawet oceniając w pojedynkę, tak naprawdę nigdy nie jest samotnie, bo się wspólnie betujemy :) Ja jestem ocenkowym nerdem i mam się najlepiej, gdy mogę skrobać sobie ocenkę w pojedynkę i jednocześnie pracować nad projektem grupowym.

      8. To zależy od bloga. Jeżeli jest to blog z jedną, wielorozdziałową historią, to przeważnie wszystkie czytamy wszystko i różnymi kolorami wypowiadamy się w jednym dokumencie na temat każdej notki, a potem wspólnie kleimy podsumowanie. Łączymy swoje uwagi, uzupełniamy je wzajemnie, na końcu betujemy całość, zmieniamy kolor na czarny i publikujemy. Jeżeli to blog z miniaturami – dzielimy się pracą i każda ma do „przerobienia” jakąś część.

      Usuń
    2. Zajrzałam tu pierwszy raz od baaardzo dawna i proszę, jaki fajny komentarz! Chętnie dołączę się do odpowiedzi. :)

      1. Tak jak Sko napisała, nikt nikogo do oceniania nie zmusza, tak więc tak, lubię to robić w wolnym czasie. Jak nie mam wolnego czasu, to też, no chyba że nie mam go NAPRAWDĘ (tak jak na przykład ostatnio w związku z poprawką kolokwium ;-;). Sprawia mi to frajdę, przy okazji sama ciągle uczę się czegoś nowego.

      2. Jak dla mnie i to, i to. Odpoczynek dlatego, że jest to w pewien sposób coś, co mnie interesuje (tzn. nie ocenkowanie samo w sobie, raczej pisanie, proces twórczy, edycja i redakcja tekstu itd., co z ocenkowaniem ma wiele wspólnego), a praca dlatego, że czasami nie jest to łatwe (w przypadku bardziej wymagających tekstów - zarówno tych bardzo dobrych, jak i niekiedy bardzo niedopracowanych) i faktycznie muszę włożyć w to sporo wysiłku. Poza tym, tak jak mówię, interesuje mnie to i wiążę z tym przyszłość (myślę, że takie ocenkowanie ma choć trochę wspólnego z edycją i redakcją tekstów w wydawnictwach książkowych, a właśnie w takim zawodzie siebie widzę w przyszłości).

      3. Myślę, że to nie jest łatwe i z pewnością nigdy do końca nie będziemy obiektywni, jednak da się subiektywizm ograniczyć i mi akurat nie przychodzi to z jakąś ogromną trudnością. Podchodzę do ocenianych blogów z czystą kartą, jednocześnie staram się podejść do nich jako czytelnik, ale czytelnik bardziej wymagający niż zazwyczaj i czytelnik bez określonej osobowości. Wiem, jak dziwnie to brzmi, ale dla mnie ważne jest to, żeby swoje odczucia argumentować w sposób konstruktywny, a nie na zasadzie „nie lubię fantasy, więc nic mi się tu nie spodoba, bo nie”. Odczucia będą moje, bo nie da się od tego uciec, ale krytyka będzie poparta sensownymi argumentami, które z tym, co lubię, a czego nie lubię, nie będą miały nic wspólnego.

      4. Ja powiem tak... Łatwo się denerwuję i nie lubię się powtarzać. Każdy popełnia błędy, wiadomo, ja też, ale jeśli jestem pewna, że mam rację i odpowiednio to argumentuję, a mimo tego autor usilnie stara mnie przekonać, że się mylę... no to się irytuję. :D Często wizja autora nie jest zgodna z tym, co jest napisane w tekście, a ja oceniam to, co mam „na papierze” – nie to, co mogę sobie dopowiedzieć, nie to, co autor dopowie mi w komentarzu i nie to, co on sobie wymyślił, ale nigdzie tego nie zawarł. Mimo wszystko myślę, że rzadko zdarza się taka sytuacja, w której jasne byłoby, kto ma rację – teksty literackie nie są czarno-białe, zwłaszcza jeśli chodzi stricte o treść (np. kreację bohaterów, konstrukcję fabuły itd.). Co innego w przypadku błędów językowych - jeśli tutaj mam wiarygodne źródło, które jasno stwierdza, że mam rację, a autor mimo tego się nie zgadza... no to cóż. Wtedy to już nawet nie wiem, czy warto się denerwować. :D

      5. Odpowiem dyplomatycznie – łatwiej pisze się oceny blogów z niskimi ocenami, ponieważ można więcej błędów wytknąć, więcej poprawić, doradzić, ale lubię wystawiać dobre oceny i wiedzieć, że w tym gąszczu blogów jest ktoś, kto potrafi pisać. :)

      7. Nie pisałam nigdy grupówki i myślę, że nie bardzo bym potrafiła. Z natury jestem osobą, która woli wszystko robić sama, nawet nie dlatego, że myślę, że zrobię coś najlepiej, ale dlatego, że tak potrafię się dobrze zorganizować.

      8. No i tu się już nie wypowiem. Wiem, jak to wygląda, bo betowałam grupówki, ale myślę, że lepiej, jak wypowie się ktoś inny. Zresztą Skoia to ładnie opisała. :)

      Pozdrawiam i dzięki za takie przyjemne pytania. :)

      Usuń
  4. Czemu pokasowałyście komentarze ze starych ocen?
    Chciałam sobie poczytać kilka starych gównomżawek (ocenki nr 5 i 8 np.) i ich nie ma. Zaznaczę, że jakieś komentarze są, więc to nie jest tak, że coś się spsuło i wszystko poszło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, dawno temu, pamiętam, oceniające usuwały komentarze-bety Shun po poprawieniu treści; może od nich zaczynały się te burze?

      Usuń
    2. Na pewno nie, było tam dużo więcej komci.
      Btw usuwanie czegoś, od czego zaczyna się drzewko, uważam za głupie. Zresztą komci-bet też.

      Usuń
  5. "Z dniem 01.07.2017 poszerzyliśmy swoją dwuletnią działalność o wszystkie portale literackie, dzięki czemu staliśmy się pierwszą w sieci Ocenialnią Literacką" - Nie dość, że to jest tak głupie i pretensjonalne, że od kilku godzin bezsilnie zastanawiam się nad adekwatnym komentarzem, to jeszcze nieprawdziwe. Mieliśmy na Mackalni w regulaminie od samego początku, że oceniamy teksty ze wszystkich portali. To było w 2013. Przypuszczam, że bardzo możliwe, że inne ocenialnie też miały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o tym nie wiedziałam, na innych ocenialniach też tego nie było; może coś umknęło, wywali się te informacje na dniach. A Mackalnia oceniała teksty niepublikowane w sieci?

      Usuń
    2. Nikt się do nas nigdy z takim nie zgłosił, choć chyba ktoś wstępnie pytał, i nie mieliśmy nic przeciwko. Nie sądzę, żebyśmy w dowolnym przypadku mieli.
      Przecież wy macie w regulaminie tylko właśnie teksty w sieci?
      Zresztą mało mnie obchodzi, co było na Mackalni, możecie się nawet ogłosić Najlepszą Ocenialnią Wszechświata, chciałam tylko sprostować :P. Po prostu cała ta zakładka to tak Powaszna Sprawa, że popadłam w stupor (te teksty o wykształceniu, jakby same puste słowa coś dawały, te teksty o dystansie, który, mam wrażenie, jest obśmiany podobnie jak czerwony krzyżyk), no ale tak, Pierwsza Na Świecie OCENIALNIA LITERACKA zamordowała mnie najbardziej.

      Usuń
    3. No właśnie mamy dwie autorki w kolejce, które nie publikują w sieci.
      Lel, bo patrzysz na WS cały czas standardami blogowymi; niby autorzy z Blogspota wiedzą o nas, ale chcemy wyjść na przeciw też innym potralom i autorom self-publishing, często w ogóle nie związanych z blogowaniem. Ludzie z zewnątrz na pewno czytając tę zakładkę, nie pomyślą, że to pretensjonalne i "sirius biznes", jednocześnie mogą nie wiedzieć o gifach i ocenkowym humorze, więc to też chciałyśmy zaznaczyć. Chciałyśmy, by wiedzieli, czego się spodziewać. Ta zakładka jest głównie dla tych, którzy z ocenialnią nigdy nie mieli nic wspólnego. Poza tym nikt nie napisał Pierwszej Ocenialni wielkimi literami. Ale to info pójdzie do śmieci potem i dzięki za sprostowanie, to ważne.

      Usuń
    4. Serio nie wiem, co ma odbieranie pewnych sformułowań jako pretensjonalne do portalu, na którym się publikuje. Ale to fajnie, że masz pewny wgląd w myśli innych.
      Chcecie wyjść innym naprzeciw, ale, jak ktoś zauważył, możliwość komciania jest tylko dla ludzi z kontem na blogspocie albo jakichś portalach-krzakach, których nikt nie używa :P.
      "Poza tym nikt nie napisał Pierwszej Ocenialni wielkimi literami" - Nie, serio? Znasz takie powiedzenie o ironii wyskakującej zza krzaków?
      Nie chodzi mi o gify, tylko o ten dystans. Chodzi o to, że to jest takie mega obśmiane sformułowanie, w stylu "jak ci się nie podoba, to nie czytaj, tam masz czerwony krzyżyk". Jak ci się nie podoba dowolnie chamski i obraźliwy żart, to nie masz dystansu, ten tekst pada z częstotliwością jak w bingo. Skoia, ty się mienisz feministką, nie widziałaś tego nigdy np. na Seksizmu naszego powszedniego? To jest bardzo popularne w tym środowisku, bo to typowa reakcja mężczyzn (i nie tylko) na kobiety urażone seksizmem.

      Usuń
    5. A, sorry, przegapiłam pierwszą linijkę.
      No ale w regulaminie tego nie macie, to może warto by dopisać?

      Usuń
    6. Wiem, że pisałaś wielkimi literami ironicznie, problem w tym, że nie czuję, by ta podstrona miała wydźwięk taki, który zarzucasz.

      O, uwaga o możliwości komentowania to jest coś, co też obgadamy. Kompletnie zapomniałyśmy o tym przy zmianach.

      Usuń
  6. Ja od siebie dodam, że w moich komciach znajdowały się nie tylko poprawki czysto techniczne, ale też inne uwagi odnośnie tekstu (a czasem zachowania), więc usuwanie ich, bo się poprawiło przecineczki, a już tym bardziej wywalanie za jednym zamachem dyskusji, które się mniej lub bardziej rozwinęły, jest mocno nie halo.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja mam pytanie odnoszące się do liczb! W opowiadaniu powinno zapisywać się je słownie, a może za pomocą cyfr? Piszę fanfiction o Igrzyskach Głodowych i zawsze wydawało mi się, że powinienem zapisywać numery Dystryktów(jest ich dwanaście) w ten sposób: Dystrykt Pierwszy słynął z, Dystrykt Drugi miał to... zamiast Dystrykt 1 słynął z, Dystrykt 2 miał to... Jest do tego jakaś zasada?
    Tutaj możecie poczytać trochę o tematyce, Prolog jest krótki i wyjaśnia tam wszystkie sprawy z tym związane. https://62-enobaria.blogspot.com/
    To nie jest reklama!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wydaje mi się, że nie ma ścisłej reguły, ale bardziej zależy to od tego, co wygodniej się przeczyta i co jest bardziej estetyczne. "Dystrykt 1" człowiek z odruchu może przeczytać jako "dystrykt jeden", więc fajnie byłoby dać kropkę, jeśli wybierze się taką pisownię. Z drugiej strony ta "1" może być bardziej... Hm, obrazowa? W sensie lepiej oddawać klimat opowiadania, bo na oznaczeniach jest 1, 2 itd. Brzmi bardziej urzędniczo, no i raczej na informacjach w świecie przedstawiany byłby cyfrą, nie słowem, bo na tablicach informacyjnych itd. nie ma na to miejsca. Wydaje mi się, że zależy to po prostu od tego, jak ktoś pisze i chyba też tak pisali na PWN-ie. Np. Lata łatwiej zapisać cyframi, bo tak długą liczbę zapisaną słownie mózg dłużej "trawi", by ogarnąć, a cyframi wystarczy rzucić okiem. Jedni opowiedzą się za "Dystrykt 1.", inni za "Dystrykt Pierwszy", ponieważ mają różne wyczucie estetyki oraz tego, co bardziej pasuje do tekstu. Jeśli jednak piszesz fanfiction, to najlepiej będzie zachować pisownię z oryginału.
    Mam nadzieję, że rozwiałam Twoje wątpliwości. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze dodam, że "dystrykt 1." (wtedy, wydaje mi się, nawet wersja bez kropki byłaby lepsza) byłby, hm, bardziej urzędową nazwą z numerem identyfikacyjnym tegoż miejsca. Nie czytałam oryginału ani tłumaczenia, dlatego trudno mi określić, czy faktycznie autorka zapisuje to jako "Dystrykt Pierwszy" jako nazwę własną, czy na przykład tylko w tłumaczeniu to tak wygląda.

      Usuń

Aktualności

Blogi zgłoszone w 2016: 2
Znajdź nas na Fejsie – KLIK
Szablon stworzony przez Agatę

Archiwum

© Design by Agata from Król Trefl & WioskaSzablonów
Script ScrollToTop | Icons made by Freepik from www.flaticon.com is licensed by CC 3.0 BY.