...zajmuje się ocenianiem literatury w sieci.
Stukasz w klawiaturę i chcesz porozmawiać o swoich wypocinach?
A może wolisz poszukać znajomych adresów w archiwum?
Czuj się jak u siebie i baw się dobrze!

POZNAJ NAS

Aktualności



Oceniający


Jest nas wielu i różnimy się od siebie jak tylko można, więc na pewno znajdziesz w naszym gronie osobę, która bez trudności oceni twój materiał.
wybierz



Zgłoszenia

Chciałbyś zgłosić swój tekst do oceny? Wystarczy umieścić swoje zgłoszenie w księdze zgłoszeń. Pamiętaj, aby przedtem przeczytać regulamin.
księga zgłoszeń

[32] ocena bloga: konie-filmy-ksiazki.blogspot.com

19 sierpnia 2015
Autor: Invisible
Tematyka: recenzje, blog hobbystyczny
Oceniająca: NieFikcyjna

Uwaga! Ocena zawiera wiele spoilerów dotyczących różnych książek i filmów, czytasz na własną odpowiedzialność! (Szkoda, że ja nie miałam takiego ostrzeżenia przed przeczytaniem bloga).

Wygląd

Wchodząc na bloga, od razu wyczuwa się Twoją pasję i miłość do koni. W tle wita mnie zielona łąka, w nagłówku zaś zdjęcia koni i ładny cytat (psst! ten drugi myślnik jest niepotrzebny).
Sepia w nagłówku ładnie komponuje się z tłem wewnętrznym koloru kawy z mlekiem. Szarawą czcionkę, o dziwo (bo nie zawsze się to udaje), dobrze widać. Wszystko jest przejrzyste i czytelne. Napis na belce także mi się podoba. Co tu dużo mówić – aż miło się patrzy na tak schludnego bloga, na którym z każdego szczególiku bije pasja do jeździectwa. Zasłużony max punktów, gdybym mogła, dałabym więcej.

5/5

Treść

31 postów przez 3 lata. Szkoda, że tak mało. Umówmy się, że wezmę pod lupę co trzeci post.

"Zaklinacz Koni" (The Horse Whisperer)



Ta recenzja zepsuła mi humor. Mocno. Pierwszy wpis w Twoimi wykonaniu, jaki przeczytałam, i już jestem zniechęcona. W recenzjach nie chodzi o to, żeby opowiedzieć film lub książkę, ale żeby zachęcić lub zniechęcić kogoś do jego/jej obejrzenia/przeczytania i wyrazić swoją opinię. Ty natomiast nie dość, że opisałaś całą fabułę, nie skupiając się w ogóle na rzeczach takich jak bohaterowie, akcja, styl autora w przypadku książki czy gra aktorska, ścieżka dźwiękowa w przypadku filmu, to jeszcze ochoczo zaspoilerowałaś wszystko, co ważne. Nie muszę już ani czytać, ani oglądać, bo wiem, kto w książce umiera, a w filmie nie. Dziękuję serdecznie.
Coś, co miało być recenzją, nie jest nią. Gorzej: to kilkuzdaniowy opis filmu i książki, który odbiera chęci potencjalnemu widzowi/czytelnikowi, bo jego autor zawarł w nim wszystko to, co wzbudza ciekawość.
Jestem totalnie zawiedziona, bo nie lubię, jak mi ktoś bezmyślnie rzuca spoilerami. Chyba nikt tego nie lubi. I aż boję się czytać dalej.
Jest jeszcze jedna sprawa. Nie podoba mi się link pod nazwą „pobieranie”, który przenosi mnie na chomikuj.pl, gdzie mogę sobie książkę ściągnąć. To jest czyjaś praca, szanujmy to.


Araby. Tadeusz Budziński

Tym razem album, więc nie musiałam się obawiać atakujących spoilerów.
Z recenzją albumu jeszcze się nie spotkałam, ta jednak wydaje mi się dobra. Opisałaś zarówno to, czego można po nim oczekiwać, co się w nim znajduje, jak i to, co Ci się w nim najbardziej lub najmniej podobało. Jedynym, czego mi brakuje, jest krótki opisu autora albumu, zwłaszcza że – jak piszesz – jest on uznanym fotografem. Miło byłoby się czegoś o nim przy okazji dowiedzieć.


"Czarny Książę" (Black Beauty)

„I już nie będę Was zanudzać, bo pewnie ilość treści przeraża [...]”. Nie, to nie długość „recenzji” przeraża (bo jest dość krótka, jedynie 445 słów), a jej treść. Znowu opowiedziałaś cały film. W recenzji nie chodzi o to, żeby coś streścić. A Ty to właśnie robisz. Opisywanie całego filmu zajmuje u Ciebie jakieś 2/3 recenzji. W pozostałej 1/3 zmieściłaś swoje przemyślenia na jego temat. Twoja recenzja zajmuje więc nieco ponad sto pięćdziesiąt słów (okej, dwieście pięćdziesiąt, jeśli policzyć wstęp) i składa się tylko z części, w której opowiadasz o swoich emocjach względem filmu. Reszta nadaje się do kosza.



"Czas wojny" (War Horse)

Cały post liczy 291 słów (tekstu ciągłego oczywiście, bo informacji o filmie nie wliczam). 166 z nich to opis fabuły. Resztę stanowi Twoje zdanie, ale mam wrażenie, że już to gdzieś czytałam. Powtarzasz to, co pisałaś w poprzednich „recenzjach” (wybacz, inaczej niż recenzją w cudzysłowie tego nie nazwę) i właściwie posługujesz się samymi ogólnikami. Z Twojego wpisu wynika, że ten film nie różni się niczym od poprzednich.


Koń. Dobre rady i wskazówki. Christine Lange

Tym razem recenzja nie przekroczyła dwustu słów. Trudno jest mi wypowiedzieć się, czego konkretnie brakuje, bo nie interesowałam się nigdy końmi i nie wiem, co w takich książkach można znaleźć. Jednak opinia wydaje mi się zbyt krótka. Może mogłabyś dodać parę zdań o tym, co konkretnie można tam znaleźć albo o tym, co najbardziej zrobiło na Tobie wrażenie?
Chociaż mimo tak ekstremalnie krótkiej recenzji, dosyć mi się podoba, bo niczego tu nie spoilerujesz (no bo nie ma czego). Masz ładny styl, przyjemnie się Ciebie czyta i naprawdę szkoda mi tego, że Twoje opinie na temat filmów czy książek budzą we mnie taki niesmak.


Skok po marzenia (Moondance Alexander)

Mniej niż trzysta słów. Połowa to opis fabuły. Nie będę się powtarzać, wszystko podsumuję na końcu. Lecę dalej.


"Wyścig śmierci" Maggie Stiefvater

Nie wyjustowałaś tego posta.
„Jak w tej sytuacji postąpi Kate? Ujawnię, że zakończenie dobitnie pokaże, jaką miłością koń potrafi obdarzyć człowieka”. Tak! Właśnie tak to się robi, tak się pisze recenzje! Opisujesz początek, tak jak teraz, a potem próbujesz czymś zaciekawić czytelnika, nie zdradzając fabuły. Mam nadzieję, że to nie jest ost...
Kur...ka wodna. Nie wierzę. 



„Zakończenie nie jest może zupełnym happy-endem. W końcu wspaniały Corr zostaje kaleką, już nigdy nie będzie mógł cwałować, nie weźmie udziału w Wyścigu Skorpiona”. Nie chcesz znać moich myśli, naprawdę nie chcesz.
Cofam wszystko. To nie jest recenzja.




Harmonia jeźdźca i konia. Centered Riding. Sally Swift

Jaki ja mam z Tobą problem. W jednej chwili chcę na Ciebie nakrzyczeć za te wszystkie spoilery, w drugiej jednak opuszczają mnie te chęci, bo wpis mi się podoba. O wiele korzystniej wychodzisz na pisaniu o takich poradnikach. Ta recenzja jest dobra. Może nie świetna, ale dobra. To w całości Twoje odczucia i spostrzeżenia, w dodatku widać, że bardzo Ci się spodobała ta książka.


"Niosąca radość" Krzysztof Czarnota

„I choćbym chciała, więcej Wam nie zdradzę”. O matko, tym razem NAPRAWDĘ nic nie zaspoilerowałaś. 


Jestem w szoku.
Wiem, że Twój blog był kiedyś oceniany na jednej z ocenialni, która dołączyła do WS. Ten post jest z lutego, a ocenę otrzymałaś w styczniu 2014 roku. Świetnie, że wzięłaś rady Skoiastel do serca i skończyłaś „zdradzać nam więcej”. Mimo wszystko uważam, że wszystkie „recenzje” filmów i książek (tych fabularyzowanych, bo albumów czy poradników nie mam na myśli) powinnaś albo usunąć, albo poprawić tak, aby nie spoilerować ważnych elementów. Wrócę jednak do tego w podsumowaniu.
Przyznam, że ta recenzja całkiem mi się podoba, choć długością nadal nie grzeszy (poniżej czterystu słów). Zwracasz jednak uwagę na te elementy, na które powinnaś – akcja, narracja, bohaterowie – i dodajesz swoje odczucia po przeczytaniu książki. Wszystko jest na swoim miejscu, w dodatku czyta się przyjemnie, bo masz dobry styl. Jednak jedna recenzja bez spoilerów to za mało, więc czytam dalej.


Hidalgo - Ocean Ognia (Hidalgo)
Tyle musiałam czekać, tyle spoilerów przeczytać i tyle się nadenerwować, żeby trafić na dobrą recenzję.
Proporcja opisu filmu do recenzji samej w sobie nadal mnie nie urzeka, ale w końcu zajęłaś się ważnymi aspektami. Jest i ocena ścieżki dźwiękowej, i zwrócenie uwagi na efekty specjalne, na scenerię, w której kręcono film. Jest parę słów na temat bohaterów, wątków. Jeśli chcesz dalej prowadzić tego bloga, a zapewne chcesz, to ta recenzja powinna służyć Ci jako przykład. Z tego, co u Ciebie przeczytałam, jest najlepsza, chociaż czeka Cię jeszcze trochę pracy.


Podsumowanie

Przyznam, że na samym początku miałam po prostu ochotę wystawić Ci ocenę niedostateczną. Byłam zła jak osa za te wszystkie spoilery. Dobrze, że Twój blog ma ograniczoną tematykę, a konie nie leżą w kręgu mych zainteresowań, tak więc rzadko czytam książki czy oglądam filmy, w której te zwierzęta odgrywają najważniejszą rolę. Mimo wszystko byłam zła, bo spoilerów nie lubi przecież nikt. To bardzo fajnie, że wzięłaś rady Skoiastel, która oceniała Twojego bloga wcześniej, do serca, ale te posty nadal tam są, ludzie nadal je czytają, a ty nadal psujesz im zabawę. Pisanie recenzji nie polega na opisywaniu całego filmu. Nie ma w tym sensu. Więc:


Gdybyś prowadziła bloga z samymi recenzjami filmów i książek fabularyzowanych, to nie pomogłoby Ci to, że dwie ostatnie, jakie przeczytałam, wykazywały duży postęp i pracę oraz to, że zrozumiałaś swoje błędy. Wystawiłabym Ci jeden. Jednak poza książkami i filmami recenzujesz też albumy i poradniki, a to – może poza długością – wychodzi Ci dobrze. Jest interesująco, a przy tym czyta się miło, bo masz lekkie pióro. Dlatego jedynki nie będzie, tego możesz być pewna.
Weźmy się jednak za porady co do poprawek. Przede wszystkim powinnaś napisać od nowa recenzje wszystkich filmów oraz książek fabularyzowanych, bo jestem pewna, że nawet w tych wpisach, których nie czytałam, pojawiają się spoilery. Szkoda byłoby je usuwać, bo zostałaby pewnie połowa wpisów, dlatego proponuję napisanie jeszcze raz. Jak powinna wyglądać recenzja? Jeśli recenzujesz książkę, warto byłoby podać kilka informacji o jej autorze. Następnie powinnaś zamieścić ocenę elementów, które w książce odgrywają dużą rolę – a więc akcja, fabuła, bohaterowie, świat przedstawiony, narracja itd. Raczej nie masz problemów z tym, aby skomentować to konstruktywnie (to znaczy tak, żeby nie mówić, że coś Ci się podobało lub nie, że coś było fajne lub nie). Potem najlepiej jest opowiedzieć o emocjach, jakie wywołało w Tobie czytanie książki, polecić ją lub nie, dodać coś od siebie, zupełnie subiektywnie. Oczywiście, wszystkie te elementy mogą się przenikać, mieszać, należy jednak je wszystkie zamieścić, inaczej recenzja będzie niepełna. Recenzja filmu wygląda podobnie. Zamiast paru słów o autorze możesz zamieścić informacje o reżyserze, scenarzyście czy aktorach, dodać, skąd ich możemy kojarzyć. Zwłaszcza jeśli chodzi o reżysera i scenarzystę, takie informacje naprowadzają czytelnika na to, czego można się po filmie spodziewać. Zamiast bohaterów czy narracji oceniasz to, co jest ważne dla filmu – scenariusz, reżyserię, ścieżkę dźwiękową, dobór i grę aktorów, scenografię, kostiumy, charakteryzację, choć oczywiście akcja i fabuła nadal są ważne. Nie musisz opowiadać o tym wszystkim. Najlepiej zwrócić uwagę na to, co wpływa na odbiór filmu. Jeśli opiszesz to, o czym mówię, to po pierwsze Twoje recenzje zyskają na wartości merytorycznej i będą faktycznie recenzjami, a nie ich nędzną podróbą, naszpikowaną spoilerami niczym minami na polu minowym, a po drugie będą dłuższe.
Twoją mocną stroną jest styl. Piszesz, jak już wielokrotnie wspominałam, bardzo dobrze, po prostu przyjemnie się Ciebie czyta. Twoją największą zmorą są powtórzenia, o czym przekonasz się na dole, jednak te drobne potknięcia nie przeszkadzają w odbiorze Twoich wpisów. Używasz ciekawego słownictwa, czasami może trochę za bardzo kombinujesz, żeby zdanie ulepszyć, ale generalnie Twój styl przypadł mi do gustu.
Tym, co nie podobało mi się w Twoich recenzjach, są linki do pobierania książek czy filmów. Już pomijając fakt, że udostępnianie ich jest nielegalne, to po prostu krzywdzące dla ich twórców. Szanujmy czyjąś pracę. 
Cieszy mnie też fakt, że opisujesz fabułę filmu czy książki sama, a nie kopiujesz tekstu z internetu. Pamiętaj jednak, że niedobrze wygląda recenzja, w której opis zajmuje połowę, zaś drugą połową są Twoje spostrzeżenia. Masz złą proporcję. Powinnaś o wiele więcej pisać na temat tego, o czym wspominałam wyżej, a mniej opisywać czy streszczać film. Napisz parę zdań, w których zawrzesz ogólny zarys fabuły, problematykę i tematykę, a skończ tak, aby czytelnik poczuł się zaciekawiony.

29/50

Poprawność

"Zaklinacz Koni" (The Horse Whisperer)

Zastosuj w tytule (tyczy się to każdego posta na blogu) poprawny cudzysłów: „(...)”. Kombinacja klawiszy alt + 0132 otwiera cudzysłów, a alt + 0148 go zamyka.

14-letnia
Liczby zapisuje się słownie: czternastoletnia.

posiadaczką Pielgrzyma - pięknego
Zamiast dywizu (-) zastosuj półpauzę (–) bądź pauzę (—). Dywiz służy do połączeń wyrazowych, np. biało-czarny, 20-letni itd. Półpauzę otrzymasz, wpisując kombinację: alt + 0150. Kombinacja dla pauzy to: alt + 0151.

4-latka
Liczba słownie.


wybierają się na przejażdżkę po zaśnieżonym lesie. Wybierają drogę
Powtórzenie.

podczas wjeżdżania na strome wzgórze, konie ześlizgują się ze wzgórza.
Powtórzenie.
...konie ześlizgują się z niego.

konie ześlizgują się ze wzgórza. Zanim dziewczętom udaje się uspokoić konie
Powtórzenie.
...udaje się je uspokoić.

znaczne "przeskoki"
Popraw cudzysłów.

Oj, czepiam się, wiem ;D
Emotikonki nie są mile widziane w recenzjach.

(a tak robię częściej zdecydowanie)
Szyk wyrazów: albo „a tak robię zdecydowanie częściej”, albo „a tak robię częściej, zdecydowanie”.


Araby. Tadeusz Budziński

fotografie podzielono na kilka grup, [bez przecinka] przedstawiające araby
Przedstawiających.

Dużym minusem jest cena książki, choć na allegro na pewno da się znaleźć satysfakcjonujący nas egzemplarz.
Wiadomo, o co chodziło, ale brzmi to dość niefortunnie. Chciałaś uniknąć powtórzenia i przekombinowałaś, bo „satysfakcjonujący nas egzemplarz”, choć ładnie to ujęłaś, nijak ma się do ceny.
Proponuję: „Dużym minusem jest cena książki, choć na Allegro (nazwa własna dużą literą, kursywą lub w cudzysłowie) na pewno da się znaleźć taką, która będzie satysfakcjonująca”.

To pierwszy "poważny" album [przecinek] z jakim mam do czynienia, z tego [przecinek] co wiem, dość uznanego fotografa
Cudzysłów.

Ale i tak uważam, że taka pozycja w naszej biblioteczce wstydu nam nie przyniesie
Zakładając, że nie masz rozdwojenia jaźni, powinnaś napisać „waszej” i „wam”, w sensie czytelnikom. 


"Czarny Książę" (Black Beauty)

Opowiada on historię
Zaimek „on” jest zbędny.

(książka nosiła podtytuł Autobiografia opowiedziana przez pewnego konia)
Podtytuł w takim razie proszę wziąć w cudzysłów.

Po beztroskim dzieciństwie nadchodzi czas nauki: oswajanie z kantarem, ogłowiem, siodłem, jazda konna, podkuwanie. Koń odkrywa, jak wspaniały może być galop z jeźdźcem na grzbiecie, gdy tworzą oni jedną, nierozerwalną całość. Nadchodzi czas zmiany miejsca zamieszkania.
Powtórzenie.

poznaje inne konie. najbardziej intryguje go Kasztanka
Po kropce duża litera rozpoczynająca nowe zdanie. Ewentualnie przecinek i wtedy bez dużej litery.

Z powodu ludzkiej bezmyślności, [bez przecinka] Kary przeżywa koszmar 
a po paru godzinach - leżącą bezwładnie na przyczepie – martwą.
Zamień dywizy na półpauzy bądź pauzy.

Odnośnie uczuć konia pokazane zostało to wyjątkowe uczucie
Powtórzenie.

"Czas wojny" (War Horse)

Ukazuje nam historię niezwykłego gniadego konia
Zaimek „nam” niepotrzebny.

Ojciec najwyraźniej nie dostrzega jej, zabierając pewnego dnia konia na targ. Trafia on w ręce kapitana Nichollsa, który jednak ginie podczas walki.
Pogubiłaś podmioty. Z tych dwóch zdań wynika, że to ojciec trafił w ręce kapitana, a nie koń.
Drugie zdanie mogłoby brzmieć tak: Zwierzę trafia w ręce kapitana Nichollsa, który jednak ginie podczas walki.

W obozie spotyka on Alberta
Zaimek „on” niepotrzebny.

Jest to kolejna wspaniała ekranizacja niepowtarzalnej nici porozumienia i miłości, jaka potrafi połączyć człowieka z tym zwierzęciem.
Ekranizacja niepowtarzalnej nici? Może bardziej „ekranizacja opowiadająca o niepowtarzalnej nici”.
Poza tym po „człowieka” zdanie przeskoczyło Ci do następnego akapitu.


Koń. Dobre rady i wskazówki. Christine Lange

Autorka wykazuje się ogromna pomysłowością
Ogromną.
Poza tym trudno być bardziej lub mniej pomysłowym. Pomysłowym albo się jest, albo się nie jest. I tyle.

tańszych rozwiązań w wyposażeniu
Znowu tekst przeskoczył Ci do następnego akapitu po „rozwiązań”.


Skok po marzenia (Moondance Alexander)

a ona sama praktycznie [nie] ma przyjaciół.
Zdaje się, że zabrakło „nie”.

nietrudno się domyślić, co się stanie i jak cały scenariusz [się] zakończy.
Zabrakło „się”.

jakoś bardziej pasuje mi do całości, nie mam pojęcia, [bez przecinka] dlaczego
„Jakoś” niepotrzebne.

by docenić to [przecinek] co się ma 


"Wyścig śmierci" Maggie Stiefvater

Kate, zwana Puck [przecinek] wbrew wszystkiemu postanawia wziąć udział w słynnym Wyścigu Skorpiona, w którym za podium przyznawane są wysokie nagrody pieniężne.
Uwaga, uwaga, panie i panowie, przedstawiam Wam Kate, inaczej zwana Puck Wbrew Wszystkiemu Postanawia Wziąć Udział W Słynnym Wyścigu Skorpiona!
Jeden przecinek, a tyle zmienia.

I mógłby być to zwykły wyścig, jakich wiele.
Albo „zwykły”, albo „jakich wiele”. W gruncie rzeczy chodzi o to samo.

Co roku, jesienią, eich uisce wyłaniają się z morza.
Po pierwsze: each uisce.
Po drugie: wytłumacz gdzieś w przypisie zwykłemu śmiertelnikowi takiemu jak ja, co to jest ten each uisce. Pierwszy raz spotkałam się z czymś takim.
Po trzecie: each uisce to jeden koń, a więc trzeba to jakoś odmienić.
https://pl.m.wiktionary.org/wiki/each (l.m. eacha; eich to dopełniacz i wołacz l.p) + https://en.m.wiktionary.org/wiki/uisce (l.m. uiscí)

Mogą nas zabić, atakując swymi obnażonymi zębami
Mnie też? Ojej, a myślałam, że to tylko taki mitologiczny koń.
Dlatego „nas” zbędne.

Kate nie chce jechać na koniu wodnym również ze względu na rodziców, którzy zginęli przez te zwierzęta. W końcu postanawia jechać na niewielkiej
Powtórzenie.

4-krotnie.
Czterokrotnie.

Jest to chyba najpiękniejsza powieść, jaką czytałam. I nie jest to to zwykła powiastka miłosna, jak się może niektórym zdawać ze względu na wątek miłosny.
Powtórzenia.  


Harmonia jeźdźca i konia. Centered Riding. Sally Swift

Na pierwszy rzut oka to poradnik jeździecki, jakich wiele. Ale już po pierwszych stronach nawet Ci mniej spostrzegawczy zauważą
Powtórzenie. Zaimek „ci” małą literą.

Niektóre zagadnienia w Spisie treści już są intrygujące
Małą literą „spis treści”.
Szyk: „Niektóre zagadnienia już w spisie treści są intrygujące”.

rozluźnienie to podstawa, i to o wiele bardziej rozszerzona
Rozszerzona podstawa? Ja bym chciała taką maturę. Wydaje się łatwiejsze niż rozszerzenie. Jakoś ta „podstawa” je łagodzi.
Zamiast „rozszerzona” może po prostu „ważna”?

Pani Swift pokazuje nam jakby od początku całą drogę jeźdźca. Sądzę, że bardziej przyda się tym już doświadczonym osobom, które jakby będą musiały cofnąć się
Zaimek „tym” zbędny. Powtórzenie, które zresztą można wyrzucić (oba „jakby”).

wprowadzić kolejne elementy i tak po kolei. Chociaż amator teoretycznie również mógłby wprowadzać te tajniki od razu w życie
Powtórzenie.
Tajników się raczej nie wprowadza (jak już to kogoś wprowadza się w tajniki). Lepiej zabrzmi słowo „wskazówki”.


"Niosąca radość" Krzysztof Czarnota

Pewnej soboty, jadąc z nieprzyzwoitą prędkością [przecinek] potrąca psa.

w związku z daną zaistniałą wcześniej sytuacją.
„Daną” jest niepotrzebne.

egzystencję zmienić i naprawdę zacząć
Po „zmienić” zdanie przeskoczyło Ci do następnego akapitu.


Hidalgo - Ocean Ognia (Hidalgo)

I w końcu ruszyli... setka koni czystej krwi z Arabami na grzbiecie i Hopkins na Hidalgo.
Zdanie po wielokropku od dużej litery, ponieważ nie jest ono dokończeniem poprzedniego.

sama nierzadko miałam przyjemność widzieć go w telewizji. Czyżby i oni docenili dobre filmy z czterokopytnymi w roli głównej?
„Oni” czyli kto?

Niejednokrotnie powtarza [dwukropek] "Nie wolno krzywdzić mojego konia".


Podsumowanie

Nie popełniasz wielu błędów i bardzo mnie to cieszy. Większość z poprawek to powtórzenia, brakujących przecinków było naprawdę niewiele. O czym powinnaś pamiętać:
  • poprawny, polski cudzysłów to znak na dole i na górze, a nie na górze i na górze, wyżej opisałam, jak je uzyskać
  • dywizu używa się tylko w połączeniach wyrazów, Ty natomiast używałaś go jako myślnika, o czym też już wyżej wspomniałam
  • liczby zapisuje się słownie (no chyba że są naprawdę duże, wtedy myślę, że można zapisać liczbą – na przykład rok)
  • w recenzjach nie stosuje się emotikonów
  • nie używaj pierwszej osoby liczby mnogiej, czyli „my” – pisz jako „ja”, „czytelnik”, ewentualnie, gdy już koniecznie musisz, zwracaj się do czytelników, pisząc „wy”
  • zrezygnuj trochę z zaimków, masz ich czasami za dużo – jeśli zdanie po usunięciu zaimka przekazuje to samo, co przed usunięciem, to śmiało możesz go wyrzucić
  • czytaj na głos, aby uniknąć powtórzeń, często dopiero to pomaga, aby je zauważyć, łatwiej je wyłapać, kiedy coś wybrzmi – jeśli nie wiesz, jakie słowo wstawić, aby uniknąć powtórzenia, a wszelkie słowniki zawiodły, zmień konstrukcję zdania.

17/20

Razem: 51/75 punktów, czyli 68%
Ocena: 3 (dostateczny)

I to byłaby ocena, którą wystawiłabym Ci bez punktacji, dlatego cieszę się, że tak wyszło. Jesteś bliżej niż dalej górnej granicy, do czwórki brakuje Ci pięciu punktów. Jeśli poprawisz poprzednie recenzje i skupisz się na ważnych elementach, to będą z Ciebie ludzie, a z Twoich wpisów recenzje. Powodzenia! 

4 komentarze

  1. Dziękuję za wyczerpującą ocenę. To miłe, że są ludzie, którzy bezinteresownie pomagają innym, zwracają uwagę, dają rady i wskazówki, poświęcają czas w czymś tak pozornie prostym, jak blogowanie. Widzę, że przede mną mnóstwo pracy, zarówno nad moim językiem, stylem pisania, jak i przekazem wpisów, aby ktokolwiek miał ochotę czytać te wypociny. Pewnie na jakiś czas sobie odpuszczę, aby poprawić to co jest i poświęcić nieco czasu na doszkolenie, a następnie móc dzielić się z innymi prawdziwymi recenzjami, które będą mogli czytać z przyjemnością.
    Dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie tak, jak mówisz, powodzenia!
      I dziękuję za komentarz, to miłe. :3

      Usuń
    2. Cieszę się też, że trafiły się chociaż te dwie recenzje, które Ci się spodobały i nie załamałaś się zupełnie. Recenzji „Hidalgo” starałam się napisać jak najlepiej, i aż miło mi się robi, że komuś się spodobała. jest to jeden z moich ulubionych filmów, co też przełożyło się na odpowiednio długą ocenę itd. Zaś „Niosąca radość” była dla mnie bardzo miłym książkowym zaskoczeniem, co znalazło oddźwięk w recenzji. Myślę, że również dzięki temu, czego nauczyłam się przez ten czas blogowania i wskazówki od innych, każde kolejne recenzje stawały się odrobinę lepsze od poprzednich. Czyli jak się odpowiednio przyłożę, to chyba nawet potrafię :D Poprawiłam właśnie część recenzji i, zwłaszcza w tych pierwszych, widzę, ile naspojlerowałam. Sama bym takiego filmu potem nie tknęła :/ Nauczyłaś mnie przy okazji, by w miarę prowadzenia bloga wracać do wcześniejszych wpisów, bo jak się okazuje, przepaść między tym co jest, a tym, co tam wypisywałam kiedyś, może być ogromna i aż wstyd mieć na blogu takie "recenzje". Jeszcze raz dziękuję :)

      Usuń
    3. Haha, no nie ukrywam, spoilerów trochę było. :D Ale ważne, że teraz to widzisz. Piszesz dobrze, nie mogę mieć zarzutów, więc jeśli będziesz unikać zdradzania ważnych szczegółów fabuły, to na pewno milej się będzie czytało. :)
      Pozdrawiam

      Usuń

Aktualności

Blogi zgłoszone w 2016: 2
Znajdź nas na Fejsie – KLIK
Szablon stworzony przez Agatę

Archiwum

© Design by Agata from Król Trefl & WioskaSzablonów
Script ScrollToTop | Icons made by Freepik from www.flaticon.com is licensed by CC 3.0 BY.